Wyspa Grójec

I już po terapii

Nadszedł ten dzień, w którym mogę powiedzieć „wreszcie się skończyła ta terapia”. Chwila, która z każdym kolejnym zastrzykiem wydawała się być coraz bardziej daleka. Tak, początek terapii minął bardzo szybko, do 30-tego zastrzyku nie wiedziałem ani kiedy to się stało. Dopiero te ostatnie 18 sztuk nauczyło mnie cierpliwości ;). Wlekł się ten czas niemiłosiernie, ale już jest koniec i mam terapię za sobą. Nareszcie.

Teraz czas na podsumowanie mojej przygody z terapią interferonową. Tak więc najpierw co przyjąłem:

48 zastrzyków interferonu Pegasys 180(Peginterferon alfa 2-a),
1680 połkniętych tabletek Rybavirinum Copegus 200
kilka opakowań Ursofalk
kilka opakowań Zyrtec
kilka opakowań kwasu foliowego
około 70 tabletek Paracetamol

Przebieg terapii, skutki uboczne, które mnie dopadły:

morfologia poleciała na łeb na szyję przez co miałem dwie redukcje dawki interferonu
kilka razy gorączka
bardzo często na początku terapii ostry ból głowy
spadek siły fizycznej, najbardziej dał mi się we znaki. Myślę, że w czasie terapii straciłem o około 50-60% siły fizycznej z przed terapii,
czerwone plamy na ciele pojawiały się i znikały kilkukrotnie,
stałem się bardzo nerwowy, łatwo mnie było wyprowadzić z równowagi za pomocą błahych rzeczy,
kilkukrotnie pojawiły się objawy grypopodobne, bóle mięśni i stawów, ból brzucha,

Co dało mi siłę przetrwania i nie poddawania się podczas terapii:

bardzo pomogły mi rozmowy na czacie Prometeuszy z ludźmi, którzy borykają się z tym samym problemem i wiedzą jak to jest, Pozdrawiam wszystkich,
rodzina, która nie mieszała się niepotrzebnie w moje sprawy i nie była zbyt nachalna w kwestii dopytywania się o stan mojego zdrowia na terapii,
pozytywne nastawienie, które jest bardzo ważne gdy zaczynamy terapię. To jak zaprogramujemy sobie głowę przed leczeniem będzie nam ułatwiało lub utrudniało przebrnięcie przez cięższe chwile podczas terapii.

Muzyka, towarzyszyła mi od początku przygody z HCV, podczas terapii aż do dziś i pewnie pozostanie dłużej ze mną. Poniżej przedstawione utwory oddawały moje samopoczucie w danej chwili:

gdy dowiedziałem się o chorobie, najlepiej opisuje utwór Godsmack – I Stand Alone

I już po terapii
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
Previous article
Jakie genotypy wirusa HCV możemy wyróżnić przy wirusowym zapaleniu wątroby typu C
Next article
HGB czyli Hemoglobina
About the author